Odwaga, żeby zauważyć, wysłuchać i poprosić o pomoc
W Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu odbył się briefing prasowy inaugurujący Tydzień o Przeciwdziałaniu Przemocy Rówieśniczej w szkołach oraz Tydzień o Budowaniu Relacji w Przedszkolach.
W spotkaniu z Wojewodą Dolnośląską Anną Żabską i Dolnośląską Kurator Oświaty Ewą Skrzywanek uczestniczyli Martyna Rybka – prezeska Stowarzyszenia dla Dzieci i Młodzieży SZANSA w Głogowie, lek. Marta Palej-Cieplińska – ordynator Oddziału Dziennego Psychiatrycznego Rehabilitacyjnego dla Dzieci i Młodzieży II Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu, Paweł Minorowicz – dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 26 we Wrocławiu, Katarzyna Głowik-Jamróz – dyrektorka Przedszkola nr 56 „Niezapominajka” we Wrocławiu, a także przedstawiciele Młodzieżowej Rady przy Wojewodzie Dolnośląskim oraz Młodzieżowej Rady Miasta Wrocławia.
Punktem wyjścia do rozmowy były dramatyczne sytuacje związane z przemocą wśród dzieci i młodzieży. Inicjatywa ma jednak przede wszystkim charakter prewencyjny. Uczestnicy spotkania podkreślali, że przeciwdziałanie przemocy nie może ograniczać się do jednorazowej akcji czy jednego tygodnia działań. To długofalowy proces wymagający współpracy dzieci i młodzieży, rodziców, nauczycieli, specjalistów, instytucji publicznych i organizacji społecznych.
Nie ma jednego, gotowego rozwiązania problemu przemocy rówieśniczej. Potrzebne są jednak jasne zasady i procedury, przygotowani do działania ludzie oraz dostępne materiały pokazujące, jak rozpoznawać niepokojące sytuacje i jak na nie reagować.
Samo zachęcanie dziecka do zgłaszania problemu nie wystarczy. Równie ważne jest przygotowanie dorosłych na moment, w którym młody człowiek rzeczywiście przyjdzie i poprosi o pomoc. Nauczyciel, rodzic czy inny wspierający dorosły powinien wiedzieć, jak wysłuchać dziecka, co zrobić z otrzymaną informacją, kiedy potrzebna jest pomoc specjalisty i gdzie można ją uzyskać.
Nie odwracać wzroku
Paweł Minorowicz zwracał uwagę na rolę nauczycieli i innych pracowników szkoły – ich wrażliwość na sygnały wysyłane przez uczniów i gotowość do reagowania. Kadra potrzebuje do tego wiedzy, szkoleń i wsparcia.
Podczas spotkania wskazywano na potrzebę różnych form wsparcia dla nauczycieli: superwizji, webinarów, spotkań oraz możliwości rozmowy i konsultacji ze specjalistami. Pojawił się również pomysł telefonu zaufania dla nauczycieli – miejsca, w którym osoba mierząca się z trudną sytuacją mogłaby uzyskać wsparcie i wskazówki dotyczące dalszego postępowania.
Wspierający dorosły także potrzebuje wsparcia. Nie wystarczy oczekiwać od nauczyciela, że zauważy problem i właściwie zareaguje. Musi mieć wiedzę, narzędzia i możliwość konsultacji w sytuacji, w której sam nie wie, co zrobić.
Ważnym partnerem szkoły jest rodzic. Dlatego potrzebna jest edukacja również dorosłych i przełamywanie obaw przed rozmową o problemach dziecka. Szkoła nie powinna bać się rozmowy z rodzicem, a rodzic – kontaktu ze szkołą czy specjalistą.
Podczas spotkania zwracano także uwagę na język dotyczący zdrowia psychicznego. Korzystanie z pomocy lekarza psychiatry czy innego specjalisty nie powinno wiązać się ze wstydem ani stygmatyzacją. Zwrócenie się po profesjonalną pomoc jest jednym ze sposobów reagowania na problem.
O relacjach od najmłodszych lat
Rozmowa o relacjach i przemocy nie zaczyna się dopiero w szkole. Wykluczenie, krzywdzące słowa i zachowania pojawiają się także wśród najmłodszych dzieci. Dzieci przynoszą do grupy doświadczenia, język i wzorce wyniesione z domu.
Wśród poruszonych tematów znalazły się również rasizm, doświadczenia migracyjne oraz napięcia pojawiające się między dziećmi. Działania profilaktyczne powinny być dostosowane do wieku, ale rozmowę o granicach, różnicach, szacunku i relacjach warto rozpoczynać jak najwcześniej.
Katarzyna Głowik-Jamróz zwracała uwagę na znaczenie słów – punktem wyjścia jest sposób, w jaki zwracamy się do siebie. W pracy z najmłodszymi wsparciem mogą być m.in. bajki terapeutyczne, pomagające rozmawiać o emocjach, relacjach i trudnych doświadczeniach językiem dostosowanym do wieku dziecka.
Dziecko nie zawsze powie wprost
Lek. Marta Palej-Cieplińska podkreślała, że dzieci często nie potrafią opowiedzieć wprost o swoim nieszczęściu. Mogą komunikować je poprzez objawy, zmianę zachowania, wycofanie lub inne niepokojące sygnały. Dlatego tak ważna jest uważność dorosłych i traktowanie tych sygnałów poważnie.
To również apel do dorosłych o obserwowanie dzieci, słuchanie ich i reagowanie, kiedy proszą o pomoc. Ważna jest także świadomość zagrożeń w cyberprzestrzeni. Część życia dzieci i młodzieży przeniosła się do internetu, gdzie przemoc może pozostawać długo niewidoczna dla dorosłych.
Uczestnicy spotkania zwracali uwagę, że pomocy potrzebuje przede wszystkim osoba doświadczająca przemocy, ale nie można pomijać pracy z dzieckiem, które krzywdzi innych. Trzeba unikać sytuacji, w której osoba pokrzywdzona zostaje napiętnowana, a odpowiedzialność sprawcy jest bagatelizowana. Jednocześnie konieczna jest praca nad zmianą zachowania osoby stosującej przemoc i przeciwdziałaniem kolejnym takim sytuacjom.
Młodzi pomagają młodym
Martyna Rybka mówiła o doświadczeniach pracy z osobami, które już doświadczyły przemocy i mierzą się z jej konsekwencjami. Jednym z poszukiwanych sposobów wcześniejszego reagowania jest edukacja rówieśnicza.
Młodzi ludzie mogą uczyć się, jak rozpoznawać przemoc, reagować na nią i wspierać rówieśników, a następnie dzielić się tą wiedzą z uczniami innych szkół. Taki przekaz ma inny charakter niż komunikat płynący wyłącznie od dorosłych – opiera się na języku, doświadczeniach i perspektywie samych młodych ludzi.
Podczas spotkania wielokrotnie wracała kwestia komunikacji. Potrzebne są materiały skierowane bezpośrednio do dzieci i młodzieży, napisane zrozumiałym dla nich językiem. Znaczenie ma nie tylko to, co mówimy, ale również jakich słów używamy. Określenia budzące negatywne skojarzenia mogą zniechęcać do zgłaszania problemu. Dlatego ważne jest pojęcie „wspierającego dorosłego” – osoby, której można zaufać i do której można przyjść po pomoc.
Pomoc musi być dostępna także dyskretnie
Sama informacja o możliwości uzyskania pomocy nie wystarczy. Trzeba również zastanowić się, gdzie i w jaki sposób ją przekazywać.
Szukanie pomocy może być dla młodego człowieka sprawą bardzo osobistą. Dlatego informacje o numerach telefonów, instytucjach czy osobach, do których można się zwrócić, powinny być dostępne także w miejscach zapewniających prywatność. Podczas spotkania jako prosty przykład wskazano szkolną toaletę – miejsce, w którym uczeń może bez obecności rówieśników przeczytać informację, zapisać numer telefonu czy zrobić jej zdjęcie.
Młody człowiek powinien nie tylko usłyszeć: „poproś o pomoc”, ale przede wszystkim wiedzieć, gdzie, u kogo i w jaki sposób może ją uzyskać.
Słuchać głosu młodych
Ważną częścią działań profilaktycznych jest wysłuchanie samych dzieci i młodzieży. Rady dzieci i młodzieży mogą być przestrzenią, w której młodzi ludzie mówią o swoich doświadczeniach, potrzebach i problemach.
Jedna z przedstawicielek młodzieży, Amelia, zwróciła się do swoich rówieśników z przesłaniem, by nie wstydzili się prosić o pomoc. Nawet jeśli młody człowiek czuje się niezrozumiany, powinien szukać osoby, której może zaufać i która udzieli mu wsparcia. Proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości.
Zaufanie było jednym z najczęściej powracających tematów spotkania. Dziecko musi mieć poczucie, że kiedy zdecyduje się powiedzieć o swoim problemie, zostanie wysłuchane, potraktowane poważnie i otrzyma wsparcie.
Standardy to początek
Standardy ochrony małoletnich określano podczas spotkania jako ABC rozmowy o przemocy. Dają punkt wyjścia do rozmowy o granicach, bezpieczeństwie, krzywdzeniu i szukaniu pomocy.
Nie mogą jednak pozostać wyłącznie dokumentem. Procedury zaczynają działać wtedy, kiedy osoby tworzące system wiedzą, jaka jest ich rola i co powinny zrobić w konkretnej sytuacji.
Martyna Rybka podkreślała procesowy charakter takich działań – w pomoc zaangażowane są różne osoby i każda z nich ma swoją rolę. Dopiero ich współpraca pozwala stworzyć rzeczywisty system wsparcia.
Dolnośląska Kurator Oświaty Ewa Skrzywanek zwracała uwagę, że w przeciwdziałanie przemocy muszą być zaangażowane różne środowiska i instytucje. Szkoła czy przedszkole nie mogą zostać z problemem same. Potrzebni są specjaliści, fundacje, stowarzyszenia i instytucje publiczne. Równie ważne jest informowanie i edukowanie dzieci, młodzieży, rodziców oraz kadry o dostępnych możliwościach uzyskania pomocy.
Wojewoda Dolnośląska Anna Żabska podkreślała natomiast znaczenie kompetencji, wiedzy i doświadczenia osób udzielających pomocy. Sama gotowość do wsparcia nie zawsze wystarczy – w wielu sytuacjach potrzebna jest profesjonalna pomoc specjalistów.
Uczmy reagowania tak, jak uczymy pierwszej pomocy
Jednym z najważniejszych wniosków ze spotkania była potrzeba uczenia reagowania na przemoc – tak jak uczymy udzielania pierwszej pomocy.
Jak zauważyć, że dzieje się coś złego? Jak zareagować? Jak rozpocząć rozmowę? Czego nie mówić? Do kogo zwrócić się po pomoc? Co zrobić, kiedy młody człowiek rzeczywiście zdecyduje się opowiedzieć o swoim problemie?
To nie jest proste i nie można nauczyć się tego podczas jednej lekcji, jednego tygodnia czy jednej kampanii. To proces wymagający edukacji, komunikacji, konsekwencji i współpracy.
Słowem, które wielokrotnie wracało podczas briefingu, była odwaga.
Odwaga młodego człowieka, żeby powiedzieć, że dzieje się coś złego i poprosić o pomoc. Odwaga rodzica, żeby wysłuchać. Odwaga nauczyciela, żeby zauważyć i zareagować. Odwaga dorosłych, żeby nie odwracać wzroku.
Za tą odwagą muszą jednak stać wiedza, procedury i realnie dostępna pomoc.
Uczestnicy spotkania zwrócili się również z apelem do mediów. Informowanie i edukowanie są częścią przeciwdziałania przemocy. Kiedy dostrzegamy krzywdę, nie powinniśmy pozostawać obojętni – mamy obowiązek reagować.






























